Egipt - konflikty wokół konstytucji

Na Placu Tahrir w Kairze znów (a może po prostu: nadal?) gromadzą się ludzie. Powodem jest sfinalizowanie prac nad nową konstytucją, która ma zastąpić tę zawieszoną po obaleniu w 2011 roku byłego prezydenta Hosniego Mubaraka. Opozycja bije na alarm – nowe przepisy dadzą prezydentowi zbyt wiele władzy i umożliwią mu dojście do dyktatury.

Przyczyną niepokoju jest zakończenie przez konstytuantę prac nad nową ustawą zasadniczą. Ustawa zawiera 234 artykuły. Prace nad dokumentem postępowały w bardzo szybkim tempie – prezydent Mohamed Mursi ma nadzieję, że jego szybkie przyjęcie położy kres protestom, które od kilkunastu dni przetaczają się przez kraj i destabilizują jego funkcjonowanie. 22 listopada prezydent wydał bowiem dekret, który tak dalece rozszerzył jego uprawnienia, że pojawiły się głosy, iż zmierza on do dyktatury. Wprawdzie specjalnie uprawnienia zostały głowie państwa przyznane tylko do czasu uchwalenia ustawy zasadniczej, lecz i tak rozjuszyły opozycję, która nie godzi się na sprawowanie władzy przez człowieka, któremu tak blisko jest do idei głoszonych przez Bractwo Muzułmańskie. Dekrety uniemożliwiają na przykład zaskarżanie działań prezydenta (choć zgodnie z obowiązująca procedurą taka możliwość istnieje) i zakazują rozwiązania sprzyjającego ośrodkowi prezydenckiemu zgromadzenia konstytucyjnego.

Zdaniem prezydenta dekrety są konieczne, by nie dopuścić do starć (sytuacja jest niebezpieczna nie tylko w Kairze, do protestów dochodzi też w innych miastach); sędziowie Najwyższego Trybunału Konstytucyjnego uważają je za zamach na niezależność sądów.

Strajk sądów
Wymiar sprawiedliwości nadal wygląda tak, jak za czasów Mubaraka i nie pojawiły się żadne kompleksowe projekty jego zreformowania. Choć niewydolny i często skorumpowany, to sędziom udawało się zachować pewną niezależność od władzy – do czasu listopadowych dekretów rezydenta, które naruszają zasadę równowagi władz w ten sposób, że sytuują prezydenta ponad sądownictwem. Prezydent zapowiedział zmianę składu trybunału konstytucyjnego. W jego ocenie wśród sędziów znajdują się bowiem ludzie lojalni wobec Mubaraka oraz dążący do realizacji własnych interesów politycznych.

W odpowiedzi na działania prezydenta zastrajkowały sądy; większość z nich zawiesiła swoje funkcjonowanie i orzeka tylko w sprawach dotyczących korupcji i naruszeń praw człowieka. W obliczu "presji psychologicznej" także Najwyższy Trybunał Konstytucyjny zawiesił swoje działanie na czas nieoznaczony. Dziś grupa protestujących islamistów uniemożliwiła sędziom odbycie w Kairze spotkania - duża ich grupa spędziła noc pod budynkiem Trybunału i rano uniemożliwiała sędziom wejście do środka. Sędziowie chcieli rozmawiać o konstytucyjności opracowywanej ustawy zasadniczej – oraz o tym, czy w świetle obowiązującego prawa w ogóle możliwe jest działanie konstytuanty w obecnym składzie.

Sędziowie mogli jedynie wydać oświadczenie, w którym wskazali swój niepokój oraz uznali 2 grudnia 2012 r. za najczarniejszy dzień w historii egipskiego sądownictwa.

Referendum
Tymczasem Mohamed Mursi ogłosił, że 15 grudnia odbędzie się referendum ogólnopaństwowe w sprawie nowej konstytucji. Uczynił to w studiu telewizyjnym po otrzymaniu projektu z rąk przewodniczącego Zgromadzenia Konstytucyjnego Hosama al-Garianiego. Wszystkich Egipcjan wezwał do udziału w referendum, a polityków, naukowców i dziennikarzy - także do rozpoczęcia narodowej dyskusji o demokracji i ostatecznym zakończeniu ery rządów Hosniego Mubaraka.

Opozycja szykuje się do walki. Nie ma możliwości, by zaakceptowała dokument w jego obecnym brzmieniu, przygotowany przez ciało, w którego skład wchodzą przede wszystkim islamiści. Zdaniem przeciwników zaaprobowany przez prezydenta konstytucja narusza uniwersalne swobody i prawa obywatelskie, choć nie można odmówić jej także odważnych kroków w dobrym kierunku – przykładowo, zawiera zapis, zgodnie z którym prezydent może sprawować władzę tylko przez dwie 4-letnie kadencje. Zakłada też wprowadzenie mechanizmów cywilnej kontroli nad armią. Wszystko jednak sprowadza się do szczegółów – zdaniem opozycji proponowane mechanizmy nie zagwarantują prawidłowej realizacji nawet tych dwóch pożądanych postanowień, a więc zapisy mają charakter wyłącznie fasadowy.

Agencje podają, że w piątek ulicami egipskich miast przeszło ponad 100 tysięcy przeciwników nowej konstytucji i co najmniej tyle samo ich zwolenników.


Autor: Martyna Kośka
Trwa ładowanie komentarzy...