O autorze
Portal StosunkiMiedzynarodowe.pl jest miejscem, w którym publikujemy artykuły dotyczące spraw międzynarodowych. Działamy pod auspicjami Fundacji Promocji Studiów Międzynarodowych. U nas znajdą Państwo rzetelne informacje i komentarze dotyczące aktualnych wydarzeń, gospodarki, historii, prawa międzynarodowego. Publikujemy także wiadomości z poszczególnych regionów, które uważamy za ważne, a często pomijane w głównym przekazie medialnym. Staramy się, by dzięki naszym tekstom łatwiej można było zrozumieć współczesny świat.

Strona: stosunkimiedzynarodowe.pl
Facebook
Twitter

„Czerwona linia” dla Iranu

Ostatnia sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ przypadająca na 27.09.2012 r. została zdominowana przez izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu i jego plan pokojowego zapobiegnięcia uzbrojenia Iranu w broń atomową. Netanjahu ostrzegł, że czas ucieka, a wyznaczenie granicy prac nad programem nuklearnym jest jedynym sposobem powstrzymania Republiki i tym samym ograniczenia ryzyka zewnętrznej interwencji.

Izraelskie ultimatum znalazło wydźwięk w przygotowanej ilustracji, obrazującej zapalnik bomby z procentowym uwzględnieniem postępów prac nad programem nuklearnym. Ten teatralny gest, miał za zadanie spotęgować powagę apelu o stanowcze stanowisko amerykańskiej administracji w ramach ochrony światowego bezpieczeństwa. Netanjahu z powagą prezentował harmonogram postępów prac Teheranu, a „czerwoną linię” zarysował zaraz na końcu drugiej fazy zaawansowania programu nuklearnego, oscylującego wokół 90% wzbogacenia uranu. Mało prawdopodobny wydaje się fakt, aby ewentualna interwencja Izraela zakończyła egzystencję irańskiego programu nuklearnego. Stanie się to raczej punktem zapalnym dla nowej wojny na Bliskim Wschodzie.



Wystąpienie premiera niewątpliwie rozdrażniło administrację Baracka Obamy, oskarżającą Izrael o wywieranie presji na USA przed listopadowymi wyborami. Tym bardziej, że niemal na kilka dni przed ONZ-etowskim forum, Izrael postawił amerykańskim politykom ultimatum, że jeżeli Stany Zjednoczone nie podejmą stosownych działań to Izrael przejmie pełną inicjatywę. Nie było to pierwsze tego typu oświadczenie, bowiem retoryka bezpośredniego ataku na Iran przez izraelskie siły często przewija się w światowych debatach. Amerykańscy analitycy obawiają się, że ultimatum „czerwonej linii” zniweczy szansę pokojowego porozumienia z rządem Iranu. Z kolei Obama, zapewnił Netanjaha, że jest czas na pokojowe negocjacje z Iranem, a Stany Zjednoczone „zrobią, co muszą zrobić”. Odmienne stanowisko reprezentuje republikański kandydat na prezydenta – Mitt Romney. Skrytykował on Obame za szorstkość wobec Izraela i ugodowość wobec Iranu. Oświadczył również, że irański reżim stanowi zagrożenie dla świata, a w tych niebezpiecznych okolicznościach naród żydowski wykazuje się niezwykłą odwagą.

Ahmadineżad zapewnił, że nie traktuje poważnie izraelskich gróźb, bowiem stanowią one polityczny efekt syjonistycznego nieucywilizowania. Irański zastępca ambasadora przy ONZ – Eshagh al Habib zapewnił również, że Islamska Republika jest dostatecznie silna aby bronić się i dokonać odpowiedniego odwetu na każdy atak z zewnątrz. Po tym przemówieniu przedstawiciel zagranicznej polityki UE – Catherine Ashton zapowiedziała potrzebę podjęcia rozmów w trybie pilnym pomiędzy Iranem, a głównymi mocarstwami światowymi. Zapewne zostanie to wykorzystane przez Ahmadineżada, który w ostatnich dniach postuluje o stworzenie „nowego ładu międzynarodowego” w którym hegemoniczne mocarstwa nie dominują i nie narzucają swojej woli innym aktorom światowej sceny.

Tekst Jessici Wolskiej
Trwa ładowanie komentarzy...